Przejdź do głównej zawartości

Posty

Książki,rośliny i inne zaniedbane sprawy

Najnowsze posty

Podsumowanie kwietnia

Jest wiele zdań w mojej głowie nie spisanych. Dlaczego więc kiedy siadam i piszę, wierszem się układają? Chciałabym więcej. Jak w szkole, odrabiam lekcje, zbieram notatki. Przekonałam się, że spotkane osoby są wspaniałymi nauczycielami. Napełniają serce wiarą, nadzieją i miłością, obecnością. Przekonałam się również, że książki jakie przypadkiem wybieram, czytam do bólu oczu i świtu. Zmieniają mnie, wyczuwalnie kreśląc zmarszczki na twarzy. 
Myślę o bardzo wielu osobach z rodziny, żyjących i zmarłych ale między nami jest mało słów (z niejasnych przyczyn szczególnie między mną a zmarłymi). Pewnie świadomość, że o nich myślę nic nie zmieni. Gesty i czyny się liczą. Po za myśleniem nie jestem w stanie udźwignąć więcej bo się sypię. Jakby mózg przejmował całą energię. 
Nie ma sukcesów ani porażek jest bogatsze życie, przyjaźnie, marzenie, cel.
Maj. Najpiękniejszy miesiąc w roku. Pijana zielenią i zapachem roślin zmieniłam priorytety. 
Plany: kupić więcej książek, otaczać się wartościowymi lud…

Święto Książki

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskichobchodzimy 23 kwietnia. W tym dniu przypada data śmierci i urodzin wielu pisarzy. M.in. tego dnia zmarł William Szekspir. 23 kwietnia to dzień patrona Katalonii - Świętego Jerzego. Zgodnie z tradycją w tym dniu kobiety otrzymują czerwone róże (symbol krwi smoka pokonanego przez św. Jerzego) odwzajemniając się mężczyznom książką.  






Miałam przyjemność być w tym dniu w Klubie Środowisk Twórczych Łaźnia i uczestniczyć w  promocji trzeciej części książki dla dzieci "Majka, rozśpiewana Cecylka i pracowita Basia" Adriana Szarego. Spotkanie trwało godzinę i nie był to ziewająco zmarnowany czas. Autor ma poczucie humoru i wielu sympatyków. Wysłuchałam fragmentów książki, posłuchałam cudownej śpiewaczki Katarzyny Bochyńskiej-Wojdył oraz Rafała Błędowskiego z synkami (roztapiają serca), śpiewała jeszcze uczennica Kochanowskiego i chyba Olga miała na imię :)  Jestem posiadaczką trzech części opowieści o Majce (dostałam od autora z autografami). Czytam…

Wolna chata, wolna głowa a ja już nie biorę.

Czasem fajnie jest pobyć samej w domu. Nie sprzątać, nie gotować, zadbać tylko o siebie. Maseczka, film, książka. Matka matkę zrozumie ;)  Po dziesięciu latach prowadzenia domu, pracy zawodowej, wychowywaniu dzieci i własnej edukacji miałam dość i musiałam coś zmienić. Nie potrafiłam wypoczywać bez myślenia co jeszcze jest do zrobienia albo co muszę, co wypada. Trzeba w końcu postawić siebie na pierwszym miejscu. Pewna cudowna osoba powiedziała czym się kończy rezygnacja ze zdrowego egoizmu w imię pozornych ważniejszych spraw, gdzie zaczyna się brak szacunku dla własnego ciała i duszy, zaniedbanie. Dziś mam wolną chatę. Mąż z synami pojechali na wycieczkę.
Ostatnio doszkoliłam się w temacie radzenia sobie z samą sobą i otoczeniem. Główny problem wynikał z nadmiernego przejmowania się wszystkim od głodujących dzieci w Afryce po cieknący kran w łazience. Przez to nie potrafiłam się cieszyć z czegokolwiek. Próbowałam zapanować nad wszystkim, czyli nie zapanowałam nad niczym. Kontrola nad…

Słowo na niedzielę ;)

"- Dlaczego się uśmiechasz? Zupełnie cię nie rozumiem."
Każda emocja jest w życiu potrzebna, zarówno ta jasna jak ciemna. Od nas zależy czy zabarwi nasze serce czy przepłynie.
"Pewien stary Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:
– Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka.
Walczą dwa wilki: Jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę i poczucie wyższości. Drugi to radość, zadowolenie, zgoda, pokój, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, życzliwość, współczucie i wiara. Taka sama walka odbywa się wewnątrz was i każdej innej osoby. Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:
– Dziadku,  a który wilk wygra?
– Ten, którego nakarmisz – odpowiedział stary Indianin.

Dlatego się uśmiecham, bo wiem, że obojętne co mnie spotka w życiu minie, zmieni się. Lepiej mieć zmarszczki od uśmiechu niż ze…

"Cudowny chłopak"

Wczoraj byliśmy z synami w kinie na filmie "Cudowny chłopak". Wreszcie  Owen Wilson zagrał w miłym, familijnym filmie. Według mnie role ojców wychodzą mu świetnie. "Polowanie na druhny", "Stażyści", "Zulander" - to była porażka. Najbardziej podobał mi się w filmie Woodego Allena "O północy w Paryżu" oraz filmie Davida Frankela "Marley i ja".
W jednej ze scen jest mowa o twarzy jako mapie przeżytych emocji. Zobaczyłam to na twarzy aktorki, której nie widziałam od "Jedz, módl się i kochaj". Julia Roberts bardzo się zmieniła, sprostała roli matki. Zagrała zupełnie inaczej niż w "Erin Brockovich". "Cudowny chłopak" opowiadania o chłopcu dotkniętym wadami genetycznymi, który w wieku 10 lat idzie do szkoły. Do tej pory uczył się w domu z mamą. Pomimo, że w szkole spotyka dobre dzieci to większość wyśmiewa jego wygląd. Chłopiec zdobywa przyjaciół przy okazji ucząc ich co jest ważniejsze od powierzchowno…

Drzwi

Zapraszam do czytania i konstruktywnego komentowania nowego bloga:
https://opowiadaniajzs.blogspot.com/